
Wielkimi
krokami zbliża się do nas sesja – zmora większości studentów. Stres, zmęczenie,
rozdrażnienie. Po nieprzespanych nocach w klubach przychodzą nieprzespane noce
nad książkami. Mózg zaczyna pracować na zwiększonych obrotach. Szczęka z resztą
też. Ze względu na stres towarzyszący nauce, wielu z nas podczas czytania
kolejnego rozdziału, ma nieodpartą ochotę „coś” przegryźć. Po kilku
chrupnięciach zaczynamy to robić automatycznie i nie kontrolujemy już odruchu
ręki po leżące nieopodal ciastko. I może nasz mózg żywi się glukozą, ale
ciastka, cukierki, żelki czy batony to nie jest najlepsze...